Promyki Dziesiątki
Księga gości
Jesteś Liczniki odwiedzin gościem!
Kategorie:
O nas (4)
Przedstawienia (29)
Festiwale (15)
Zdarzenia (18)
WPADKI (7)


Archiwum:
2012
Maj
Luty
2011
Grudzień
Czerwiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Lipiec




Linki
.:teatr FASKA
.:PROMYKI BLOG
.:wigraszek
.:ludzie z pasją
.:SP10 Ostrołeka
.:teatr z A TO CI DOPIERO z Tomaszowa

promyki - Archiwum Styczeń 2011

Strona główna
Akademia Teatralna

W dniach 22-23 stycznia 2011 r. w ramach projektu Dziecięcej Akademii Teatralnej im. Karola Wojtyły, odbyło się szkolenie dla nauczycieli z mazowieckich szkół „Teatr Lalek – Jak go stworzyć?”.
Zajęcia były prowadzone przez specjalistów, takich jak:
Anna Olczyk-Grabowska -prezes Fundacji Przystanek Twórczość, animator kultury, nauczyciel edukacji filmowej i medialnej;
Katarzyna Podrugiel - viceprezes Fundacji Przystanek Twórczość, założycielka teatru marionetkarium.com;
Tomasz Daszczuk- reżyser, aktor, pedagog teatru;
i Konrad Czarkowski- pierwszy w Polsce lalkarz medialny, finalista drugiej edycji programu „Mam Talent” .
Najbardziej ciekawe były zajęcia z animacji lalek i ich tworzenia.
Wróciłyśmy z uroczymi mapetami własnej produkcji

Teraz czeka nas stworzenie przedstawienia lalkowego w oparciu o historię naszego miasta a potem prezentacja na wielkim finale w Warszawie.





2011-01-31 21:57:16
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

wyprawa do profesjonalistów

wielka wyprawa do prawdziwego teatru
Teatr ROMA jest naszym ulubionym teatrem.
null

Mały Książę
Pełna poezji i mądrych refleksji opowieść o przyjaźni, miłości i życiu.
Historia przybysza z malutkiej planety, który swobodnie przekracza granice między światem realnym, a sferą niezwykłości.

MAŁY KSIĄŻĘ przypomina o tym,
że „ wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi,
tyle, że tylko nieliczni z nich jeszcze o tym pamiętają”.
My wciąż doświadczamy dzieciństwa.
Na razie nam z tym dobrze.


W środę 2 lutego wyruszamy wczesnym rankiem o 6:45
Dospać można w autokarze.
Emocje już czekają, by się ujawnić:)


2011-01-31 19:24:00
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

Upragniona solistka

Wpadka zawsze zdarzyć się może i z tego prawa chętnie korzysta.

Przez pięć lat grałam różne role, ważne i drugoplanowe. Nigdy nie miałam okazji śpiewać na przedstawieniu, chociaż ciągle o tym marzyłam. Kiedy więc Pani powiedziała - może Ewelina zaśpiewa. - serce z radości zaczęło mi bić coraz mocniej mocniej.
Zabrałam się do ćwiczeń. Chciałam pokazać na co mnie stać. W domu śpiewałam nieustannie. Rodzina chyba miała już trochę dość tego mojego śpiewania, ale nie pokazywali tego po sobie. Wspierali mnie :) za co im dziękuję:)
Nadszedł dzień próby generalnej.
Wstałam przejęta- mój wielki dzień!
A tu ? - niespodzianka! Moje gardło zawładnęła ogromna, złośliwa chrypa.
Starałam się nie wpaść panikę. Przypominałam sobie rozmaite sposoby na odzyskanie głosu. Nawet piłam surowe jajka. Nic nie pomagało!
Po pierwszym występie dołączyła się jeszcze gorączka. Kompletna katastrofa! Byłam zła i przerażona. Miałam być gwiazdą, a wyląduję w łóżku. A tu jeszcze kolejne dwa dni trzeba być w formie.
Nie mogłam się poddać! Jednak moje plany nijak się miały do planów choroby, która upatrzyła sobie mnie za cel.
Na premierze dołączył kaszel. Z wielkim trudem wypowiadałam słowa.
Udało mi się jednak zaśpiewać- nie tak pięknie jak planowałam, ale wszystkim się podobało, a wzruszenie ogarnęło publiczność.
Podczas występu po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Spojrzałam na mamę siedzącą tuż przede mną... jej też płynęły łzy.

To doświadczenie, trud jaki musiałam włożyć w walkę z atakującą chorobą gardła przekonały mnie o mojej decyzji - Chcę być w przyszłości prawdziwą aktorką.

Ewelinka


2011-01-20 09:03:48
Ilość komentarzy: 1 Dodaj komentarz

U STÓP JURORA

Wpadka zawsze zdarzyć się może i z tego prawa chętnie korzysta.

Komorowo… Klub Garnizonowy… Stary budynek … Wysokie okna … klimacik… obrazy.. stare schody…

I ON - Prawdziwy! Żywy! Leszek Zduń ! Niesamowite!

Autograf ! Koniecznie trzeba wziąć autograf! Kto ma kartkę ?! Nie ma kartki! Pani ma kartki!

Nagle pojawił się problem. Kto podejdzie pierwszy?!
Wśród tylu odważnych raptem nie ma komu.

A co tam ! Do odważnych świat należy! Ja to zrobię!
Zerwałam się szybko z miejsca,póki odwaga mnie trzyma i…
wielkim ślizgiem na szanownym siedzeniu zjechałam po schodach wprost pod nogi pana Leszka
rozbawionego niecodziennym widokiem.

Śmiali się wszyscy!!

Ja tez się śmiałam.

Ale autografy mamy!! hehehe

Aleksandra Galara


2011-01-13 10:20:31
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

AWANS BEZ PRĄDU

Wpadka zawsze zdarzyć się może i z tego prawa chętnie korzysta.

Satyra na szkołę tak się wszystkim spodobała, że nawet nagłośnienie zaangażowało się w przedstawienie

i się …wyłączyło. Samo!!

Podczas mojego śpiewania. Piosenka była niełatwa na melodię „Felicita” , której wcześniej nie znałam.
Ledwie zaczęłam :
Awans ci da
niezliczone papiery, drogę kariery, bo
awans ci da
błyski fleszy, kamery, fotki, foldery i ..

Prąd zgasł !!

Serce podeszło mi do gardła.. krew odpłynęła gdzieś daleko. . nagle cisza zapanowała w całej sali … tysiąc oczu wpatrzonych we mnie.. (pewnie zastanawiali się , co zrobię: czy się rozpłaczę? czy ucieknę?)
ale co tam ! wzięłam głęboki oddech i z całych sił wyśpiewałam dalej:
awans ci da
sławę na całym świecie, pewnie już wiecie,
że awans ci da, awans ci da.
awans ci daa

Nie powiem, dumna byłam z siebie.
A publiczność doceniła moją odwagę i nagrodziła wielkimi brawami.

Aleksandra Galara


2011-01-13 10:19:48
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

PADAJĄCE DRZEWA

Wpadka zawsze zdarzyć się może i z tego prawa chętnie korzysta.

Pierwszy raz przeżyliśmy wszyscy niesamowite chwile podczas spektaklu "Czerwony Kapturek". Był to nasz pierwszy występ na prawdziwej scenie, z prawdziwymi reflektorami i ... podczas prezentacji konkursowej w półfinałach MFTA (Mazowiecki Festiwal Teatrów Amatorskich).
Wszyscy się baaardzo starali. Dzieci grające drzewa stały równiutko -ani drgnęły. Dowiedzieliśmy wówczas, że takie nieruchome trwanie na scenie w świetle intensywnych reflektorów to "pułapka", bowiem "drzewa" w połowie przedstawienia zaczęły padać. Na twarzach stojących jeszcze "drzew" wymalowało się przerażenie, zaś Czerwony Kapturek i inni bohaterowie zdawali nic sobie z tego nie robić. Publiczność zorientowała się, że wycinka lasu nie była planowana dopiero wówczas, jak wpadłam na scenę ściągając kolejno upadłe "sosny" i "świerki". Tuż za kotarą czekały na mnie dwie mamy, które zajęły się omdlałymi aktorami.
Sztukę zagraliśmy do końca w przerzedzonym lesie.
Chłopcom nic się nie stało.
Otrzymaliśmy pierwsze wyróżnienie
oraz pouczenie w zakresie zadań dla aktorów grających statyczne role.
W sumie las może szumieć gałązkami.

Zapraszam do kolejnych wspomnień:)


2011-01-13 10:17:41
Ilość komentarzy: 2 Dodaj komentarz


Copyright 2006 maxblog.pl
Grafika:GuGim
x
 Załóż swój blog! Lista przyjaciół